Serwis Popularyzacji Dzików - Wiadomości

grudzień 2007, Tyniec, Jeżowska i Rozmus w szoku po wypadku

Krzysztof Tyniec, Robert Rozmus i Majka Jeżowska są ciągle w szoku po wypadku, do którego doszło w nocy z piątku na sobotę. Gwiazdy dopiero teraz opowiadają o zdarzeniu w rozmowie z dziennikarzami "Faktu". - Jechaliśmy dozwoloną prędkością około 120 km/h, gdy nagle, nie wiadomo skąd, na drogę wbiegł ogromny dzik. Było ciemno, więc nie mogliśmy nic zrobić. Zwierzę nie miało z nami szans - relacjonuje Krzysztof Tyniec. - Był wielki huk, wystrzeliły wszystkie poduszki powietrzne. Silnik się wyłączył, bo dzik poważnie zdewastował nam samochód. Na szczęście utrzymaliśmy się na drodze i nie koziołkowaliśmy - dodaje. Żadnej z gwiazd nic się jednak poważnego nie stało, są jedynie lekko poobijani i przejęci całym zdarzeniem. Samochód, którym wracali z koncertu w Poznaniu nie nadaje się obecnie do jazdy, ale można go naprawić.

sierpień 2007, Niemcy

W położonej nad Bałtykiem niemieckiej miejscowości Dahme z letniej pogody postanowił skorzystać także dzik. Zwierzę przyszło na pobliską plażę i wykąpało się w morzu - podała rzeczniczka ośrodka wypoczynkowego. Odyniec nie zrobił nikomu nic złego, zniszczył jedynie trzy dmuchane materace oraz ponton, ale dla bezpieczeństwa plażowiczów został zastrzelony.

styczeń 2007, Łódź

Honorowym członkiem elitarnego Amerykańskiego Towarzystwa Chirurgów został łodzianin - profesor Adam Dziki. Wybór na członka honorowego jest ogromną nobilitacją w świecie medycznym. Kandydatów może zgłosić tylko członek Towarzystwa. Wszystkie propozycje są szczegółowo prześwietlane. Sprawdzany jest głównie dorobek naukowy i osiągnięcia zawodowe. - To dla mnie wielki zaszczyt - mówi prof. Dziki.

sierpień 2005, Wieluń

Policjanci z Wielunia zabili 120-kilogramowego dzika, który zaatakował... handlarza dziczyzną Wczoraj rano niedaleko miejscowości Dzietrznik koło Wielunia. Pod jadącego volkswagena golfa wbiegł dzik. Zwierzę odbiło się od auta i zostało potrącone jeszcze przez fiata temprę. Policjanci, sądząc, że dzik nie żyje, wezwali na miejsce właściciela punktu skupu dziczyzny. Kiedy handlarz podszedł do zwierzęcia, dzik nagle zaatakował go. Policjanci musieli zastrzelić agresywnego dzika. Nikomu (poza zwierzęciem) nic się nie stało.

luty 2005, Słupsk

Słupski sąd uniewinnił dwóch policjantów oskarżanych o przywłaszczenie mięsa dzika, który zderzył się z pędzącym autobusem. Prokuratura zapowiada, że odwoła się od wyroku. Jesienią 2003 r. Wojciech P. i Dariusz Z. rzekomo dobili strzałem ze służbowej broni dzika potrąconego na leśnej drodze i zabrali go do bagażnika. Przemilczeli to w służbowych notatkach. Twierdzą, że zwłok zwierzęcia nie zastali na miejscu wypadku. Przeczą temu zeznania świadków z autobusu.

lipiec 2004, Gdynia

W Orłowie na plaży można było zobaczyć z bliska trójmiejskie dziki. Wyszły na plaże w poszukiwaniu łatwego pożywienia. Buszując w plażowych śmietnikach wyciągały wszelkie możliwe śmieci. Dorosłe osobniki wraz z watahą warchlaków rozrywały między sobą frytki z McDonalda oraz wylizywały puszki po piwie. Spacerowicze pośpiesznie opuszczali plaże, bo zgodnie ze słowami piosnki "dzik jest dziki dzik jest zły..." należy jak najszybciej poszukać drzew, na których to można się schronić by uniknąć zderzenia z dzikiem. Zwierzęta jednak wcale nie były zainteresowane plażowiczami. W końcu Ci odważniejsi zaczęli znajdować w nich źródło inspiracji do zdjęć z wakacji.... Dziki pozować długo nie chciały. Wylizawszy plażowe śmietniki skierowały się na scenę letnią w Orłowie, negując stare hasło "tylko świnie siedzą w kinie"...

marzec 2004, Warszawa

Dzik z Lasku Bielańskiego wystraszył w poniedziałek mieszkańców ulicy Doryckiej na bielańskim Wrzecionie. Potrącony przez samochód rzucał się na placu zabaw, dopóki nie ostrzelił go miejski łowczy. Około godz. 17.30 trzy dziki wybiegły z lasu, minęły na czerwonym świetle Marymoncką i przedostały się między bloki przy Doryckiej na bielańskim Wrzecionie. Jeden ze zwierzaków wpadł prosto pod koła czerwonego forda focusa. Uderzenie było na tyle silne, że w aucie oderwał się zderzak i prawy błotnik. Dzik natychmiast wstał i uciekł na plac zabaw, utykając na tylne łapy. Jego dwaj towarzysze wrócili do Lasku Bielańskiego. Przed blokami na Doryckiej zebrała się spora grupka gapiów. - Myślałem, że dzik padnie, ale on pobiegł do klatki pod "szóstką", a potem pod murek szkoły, otworzył pysk i zaczął się rzucać na ludzi - relacjonował z przejęciem 13-letni Patryk Sal. Tłumek ciekawskich odsunął się dopiero na polecenie straży miejskiej. Mimo to Patryk i jego kolega Dominik Nazaluk widzieli, jak do zwierzaka podszedł łowczy z Zarządu Oczyszczania Miasta i wymierzył z broni. - Zastrzelił go w prawy bok - opowiadał nam Dominik. - Dzik jeszcze wierzgał, ale chwilę potem przestał się ruszać i strażnicy załadowali go do worka. Mieszkaniec bloku przy Doryckiej 4 nie był zdziwiony wizytą zwierząt. - Wyskakują z lasu co roku - mówił. Przyznał jednak, że zwykle dziki nie są tak śmiałe jak wczoraj.

6 stycznia 2004, Berlin, Niemcy

150-kilogramowy dzik zapuścił się w poszukiwaniu jedzenia aż do jednego z domów w Berlinie - podała niemiecka policja. "Dzik wtargnął przez taras do salonu i schował się pod stołem. Gdy 54-letni właściciel domu próbował przegonić intruza, ten ugryzł go w nogę i uciekł"- poinformował rzecznik prasowy berlińskiej policji. Nie wiadomo, czy dzikowi udało się znaleźć jakieś jedzenie.

28 stycznia 2004, Słupsk

Dwóch policjantów słupskiej drogówki zawieszono za przywłaszczenie sobie dzika, który zginął podczas kolizji drogowej. Zwierzę zamiast do punktu skupu dziczyzny trafiło na stoły funkcjonariuszy. Komendant słupskiej policji podjął decyzję o zawieszeniu funkcjonariuszy w wykonywaniu czynności służbowych, a prokuratura postawiła zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych.

październik 2004, Adamówka k. Stalowej Woli

Wtargnięcie stada dzików na jezdnię było przyczyną kolizji drogowej, do której doszło w Adamówce k. Stalowej Woli Przed jadącego fiata palio weekend wybiegły dziki. Kierowca musiał gwałtownie hamować. Samochód wpadł w poślizg i zjechał do rowu, gdzie przewrócił się na dach. Pasażerka fiata doznała urazów głowy i ogólnych potłuczeń. Dziki wyszły z opresji bez szwanku.

26 listopada 2003, Bonn, Niemcy

Zabłąkane stado dzików przez wiele godzin absorbowało uwagę niemieckiej policji i licznych mieszkańców Bonn. 7-8 leśnych zwierząt, w tym kilka młodych, zabłąkało się na bońskim przedmieściu Pennenfeld - poinformowała policja. Po kilkugodzinnym pościgu przez jezdnie i przydomowe ogródki, z pomocą leśniczych, stadko udało się w końcu zapędzić z powrotem do lasu. W czasie policyjnej akcji dwa dziki zostały zastrzelone. Nietypowi awanturnicy pozostawili po swojej bytności w mieście szkody szacowane na kilkaset euro, poobijany samochód i lekko ranną 67-letnią kobietę, która stanęła im na drodze.

16 kwietnia 2003, Niemcy

Para niemieckich siedemdziesięciolatków nie mogła uwierzyć własnym oczom, gdy poobiednią drzemkę przerwał im rozjuszony dzik, który wtargnął do ich sypialni. Zwierzę narozrabiało w domu i znikło. Teraz szuka go policja. Policja podała w środę, że dzik wpadł do domu, rozbijając w drobny mak przeszklone drzwi. Potem przez kolejne drzwi wpadł do sąsiedniego pomieszczenia. Przewróciwszy parę sprzętów, wylądował w końcu w samym środku łóżka niczego nie spodziewających się starszych ludzi. Ugryzł siedemdziesięciolatka w rękę i wybiegł, szybko odnajdując powrotną drogę. Dopiero wtedy oniemiała ze zdumienia para podniosła alarm. Na miejsce wezwali lekarza - do opatrzenia ręki - i policję - aby szukała winowajcy. AFP pisze, że policjanci robią wszystko, co w ich mocy, aby znaleźć dzika-intruza.

18 lipiec 2002, Francja

W północnej Francji mały dzik, którego matkę zabili myśliwi, znalazł nową rodzinę w krowim stadzie. Opiekuńcze krowy pozwalają, by malec ssał ich mleko. Młody dzik ma około 10 miesięcy. Farmer Andre Vieillard twierdzi, że najwyraźniej jest w stadzie szczęśliwy. Zwierzę pozostanie wśród krów do września, potem zostanie wypuszczone do lasu. Właściciel stada nie kryje jednak obaw, że, gdy znów zacznie się sezon polowań, młody dzik może nie być w naturze bezpieczny.

10 czerwca 2002, Trewir, Niemcy

Na dwie godziny zamknięto odcinek autostrady A1 w Niemczech, aby umożliwić myśliwym polowanie na dziki, które wtargnęły na drogę, zagrażając bezpieczeństwu kierowców. Pięć dzikich świń przedostało się na autostradę w pobliżu Trewiru w kraju związkowym Nadrenia-Palatynat, korzystając z dziur w naprawianym właśnie ogrodzeniu zabezpieczającym. Myśliwym udało się zastrzelić cztery dziki; piąty uciekł do lasu. Ustron Jedna z atrakcji powstajacego w Ustroniu Parku Lesnego z dzikimi zwierzetami mial byc dzik Oskar. Jak na dzika przystalo, Oskar ma bardzo ostry charakter. Gdy do parku przyjechal drugi dzik, samica, która ma byc jego towarzyszka, ugryzl ja zlosliwie w noge.

23 październik 2001, Kunowice - Rzepin

Skandal dyplomatyczny: Pociąg Euro-City relacji Berlin-Poznań z premierem Belgii jadącym z wizytą do Polski wpadł między Kunowicami i Rzepinem na stado dzików. —aden z pasażerów, nie ucierpiał, niestety są ofiary wśród dzików. Uszkodzona została lokomotywa. Wymiana na inną trwała ponad 2 godziny.

październik 2001, Trier, Niemcy - Britney odstrasza dziki

BRITNEY SPEARS pomaga niemieckim rolnikom walczyć z plagą dzików i swoją muzyką odstrasza zwierzęta. Dziki niszczą uprawy, ale nie można do nich strzelać, ponieważ w Niemczech są gatunkiem chronionym. W takiej sytuacji jeden z farmerów wpadł na pomysł, żeby odstraszać zwierzęta muzyką. HERRMANN - JOSEF BECKER mówi: "MADONNA zupełnie nie działa, ROBBIE WILLIAMS to samo, ale BRITNEY SPEARS to one nie cierpią. Jak tylko puszczę 'Oops I Did It Again' od razu zaczynają prychać i biegiem uciekają do lasu". Obecnie już trzydziestu rolników z okolic Trier używa księżniczki muzyki pop do odstraszania dzikich świń od swojej pszenicy, chmielu i kukurydzy.

wrzesień 2001, Trójmiasto - Wielkie oddziczanie

Dziki bezkarnie buszują po gdańskich osiedlach:ryją pod blokami, biegają po parkach, widziano je nawet na plaży. Władze rozpoczynają wielkie oddziczanie. W tym celu konstruuje się odłownie: specjale zagrody, do których wabi się dziki np. kukurydzą. Ziarno znajduje się w worku wiszącym na linie.Dzik nie podejrzewając pułapki ciągnie worek zamykając tym samym wrota zagrody. Złapany dzik wywożony jest za miasto. Oprócz odłowni zostaje użyty preparat STOP-DZIK. Wystarczą tylko 3 kulki tego granulatu na 1 m. kw. trawnika, aby skutecznie odstraszyć dzika. Preparat to nie szkodliwy, lecz wywołuje ślinienie i pieczenie w pysku.

maj - wrzesień 2001, Mierzeja Wiślana

Od maja dziki pojawiają się w Krynicy Morskiej i Piaskach. Żerują na ulicach, koło ośrodków wypoczynkowych i przed sklepami spożywczymi. Dokarmiają je sprzedawczynie licząc, że dzik jako atrakcja turystyczna zwiększy obroty. Dzicza rodzina pojawia się także na koncercie piosenki greckiej. Jeden dzik - kamikadze ginie pod kołami autobusu. Wobec tych wydarzeń do akcji wkracza ekipa dzielnych leśników z Nadleśnictwa Elbląg. Przez całe lato odławiają oni kilkadziesiąt dzikich świń i wywożą do Borów Tucholskich...

marzec 2001, Świnoujście

Na stadionie piłkarskim Floty notorycznie i znienacka pojawiają się dziki.Ryją w murawie i nie dają się przegonić. Zawodnicy i kibice muszą się do nich przyzwyczaić.

styczeń 2001, Wolin - "Dzik jak dalmatyńczyk"

W Wolińskim Parku Narodowym zamieszkał nietypowy dzik. Gustaw urodził się inny niż jego siostry i bracia - jest biały i zamiast dziczych prążków, na całym ciele ma czarne centki. Jego opiekunowie mówią, że dzik to hardy, a czasami bezczelny. Choć jest jeszcze mały, nie wystarcza mu mleko. Od rana do nocy ryje w ziemi szukając dziczych smakołyków - kasztanów i żołędzi .

7 gudzień 2000, Gdynia, - 448 zanurzeń ORP "Dzik"

Minęło 12 lat, odkąd okręt podwodny ORP "Dzik" pływa pod polską banderą. Z tej okazji w Dywizjonie Okrętów Podwodnych w Gdyni, odbyło się uroczyste podniesienie bandery. Potem załoga okrętu złożyła wieniec kwiatów pod pomnikiem patrona 3 Flotylli Okrętów w Gdyni komandora Bolesława Romanowskiego, który w czasie II wojny światowej był m.in. dowódcą ówczesnego ORP "DZIK". Podczas 12-letniej służby pod polską banderą ORP "DZIK" przebywał łącznie w morzu 469 dni, zanurzając się 448 razy.

9 październik 2000, Gliwice

Kilka godzin trwała obława na zabłąkanego w mieście dzika. Zdezorientowane zwierzę widziane było w kilku bardzo odległych od siebie częściach miasta. W końcu zawędrowało na dworzec kolejowy, gdzie siłami służb miejskich i policji zostało osaczone i uwięzione. Dzik został przetransportowany do lasów tarnogórskich.

1 lipiec 2000, Gdynia

Kilkunastu strażaków i miejskich strażników ścigało w Gdyni dzika, który uciekał przed obławą głównymi ulicami miasta. Funkcjonariusze polujący na zwierza sami stali się celem dla jednej z mieszkanek Gdyni. Kobieta myślała, że mężczyźni przechodzący przez jej posesję - to złodzieje. Wymierzyła do nich z pistoletu, grożąc postrzeleniem, jeśli nie oddalą się od jej domu. Tymczasem dzik uciekł do lasów na Płycie Redłowskiej. Samotnego, dużego odyńca zauważono rano na ulicy Kilińskiego - kilkadziesiąt metrów od najruchliwszej ulicy Gdyni (Świętojańskiej). Dzika nie dało się złapać. Samotnik najpierw skrył się między willami na Kamiennej Górze, a później przedostał do miejskich lasów.


gry flash | SZALONA ŁAMIGŁOWKA! | forum jazzowe